Archiwum April, 2010
Obiad fotografa
W jednym z wywiadów Elliott Erwitt zapytany o czym myśli robiąc zdjęcie, odparł krótko i rzeczowo: “O obiedzie”.
Czy nie macie często wrażenia, że nasze podejście do fotografii jest zbyt uduchowione? A może to pytanie kieruje do siebie samego?
Zaczyna mi doskwierać brak dystansu do tego, co robię. Być może jest to efekt usilnego silenia się (piękne złożenie) na wykonywanie czynności, którym sam nadaję większe znaczenie niż one mieć powinny. A swoim pracom chcę nadać ducha, którego wcale w momencie tworzenia nie powinny mieć. Czy za każdym razem należy aż tak bardzo się starać, że staranie się przyćmiewa efekt? Chyba jednak nie.
Ja wprawdzie nie myślę o obiedzie robiąc fotografię, ja raczej pocę się cały, usta mi schną, bo nie piję przez parę godzin. Jakiś taki stan nirwany osiągam, który zazwyczaj nie przekłada się na efekty, ale za to daje mi niezłego kopa na parę tygodni.
LF najszybsza technika świata
Naprawdę polecam film Bartka Koszowskiego vel barteess :)
Bresson nieznany?
W linku poniżej znajdziecie kilka mniej znanych zdjęć (przynajmniej mi) Cartier-Bressona, które są wystawiane właśnie w MoMA. Swoją drogą poza tymi “momentowymi klasykami”, których widok już się mocno opatrzył, trochę zaskoczyły mnie bardziej formalne kadry Henryka.
Poszerza się spojrzenie na niego.
Jarek podesłał link do całej wystawy. Skany z odbitek vintage.
A swoją drogą ta strona MoMA jest przygotowane fantastycznie!!! To jest szacun dla autora i dzieł.
Elian Gonzalez
Pamiętacie historię z małym Kubańczykiem Elian Gonzalez? To jest dopiero materiał na wspaniały reportaż do zrobienia.
Nie chcąc Wam psuć ostatniego slajdu, nie piszę więc więcej :)











