Archiwum May, 2010
Tomaszewski reporter?
Nie chcę sam za bardzo nic sugerować, ale interesującym wydaje się być poznanie sposobów pracy najlepszego “reportażysty” w Polsce w opinii jury konkursu Grand Press, o którym pisałem tutaj.
Tym razem odsyłam was do relacji świadka powstania zwycięskiego zdjęcia (opis w komentarzach) na blogu Gumy. Co do pytań Gumy o techniczne sprawy i te cienie, to ja nie mam zdania… musiałbym zobaczyć RAW.
To jak to jest z tym reportażem…? Powraca temat Kapuścińskiego i jego “stwarzanie” faktów na potrzeby ubarwienia historii. Czy wszystkie chwyty są dozwolone w reportażu fotograficznym – powtórki, ustawianie, wielokrotne poprawiania kompozycji?
Tancerz
Michał – tancerz.
Synonimy – ruch, ciało, plastyka, świadomość.
Ambrotyp, mokry kolodion, Itoflex 8×10
Warsztaty?
Czy Waszym zdaniem tak powinny wyglądać warsztaty?
Mówię o części praktycznej… Czy ja dobrze widzę, że tam trwa jakaś idiotyczna przepychanka, nawalanka, bezład? O co chodzi w takich “warsztatach”? Tylko o kasę z nieświadomych niczego pstrykaczy? Po co to robić i ubierać w te cudne słowa “warsztaty są o poszukiwaniu prawdy u człowieka”? Jezus. Jakiej prawdy? Czy ten tłum pod jednym softboksem szuka prawdy w tych co udają modeli?
PS
Mam nadzieję, że to tylko przypadkowe zdjęcia, a całe warsztaty wyglądały inaczej…
Kolski Portret
Jeden z portretów Staszka został nagrodzony wyróżnieniem na konkursie “Portret” organizowanym w Kole. To zdjęcie zamykało krótki cykl wybranych moich portretów pod nazwą “Dłonie”.
Jest to bardzo proste zdjęcie. Osobiście jestem dość mało przekonany do tego zdjęcia, nawet bardzo mało. Na tej samej sesji powstały lepsze prace. Jednak jako domknięcie wcześniejszych tematów, uzasadnione było przesłać właśnie to zdjęcie. I tutaj zdałem sobie sprawę, że hołubione przeze mnie ostatnio cykle fotograficzne mają jedną zasadniczą wadę. Oto w cyklu zawsze (!!!) zdarzają się zdjęcie gorsze. Bo nie da się zrobić 5-10 zdjęć na tym samym poziomie, które stanowiłyby jednocześnie zwarty cykl. Po prostu się nie da. Zawsze w kilku trafia się słabsze ogniwo.






