Archiwum September, 2010

Jak to dobrze

Jak to dobrze, że nie musimy wzorować się na słabych fotografach. Jak to dobrze, że jednym kliknięciem mogę przenieść się w krainę najczystszej fantazji fotograficznej i to bez konieczności odautorskiego udowadniania mi, że fotograf jest świetny. Że jego gadulstwo i próby wyjaśniania co chciał zrobić przerastają o niebo wynik naciskania migawki. Ja po prostu to widzę.
Czytaj dalej…


Marian Schmidt – Humanist Photographer

Polecam Wam gorąco ten film. Po prostu warto.

I co miło odnotowałem, pan Marian fotografuje Leicą lewym okiem – tak jak ja :)
A to ponoć ujma dla systemu i idei śledzenia drugim okiem kadru poza wizjerem, gdy używamy prawego oka :)


thmb

Narybek

No i stało się. Po latach obaw i frustracji tym, co widziałem na rynku szkoleniowym fotograficznym – postanowiłem sam zrobić warsztaty tak, jak to widziałbym ja. Przypomniałem sobie dokładnie moje dylematy, gdy szukałem informacji o nowych, interesujących mnie technikach. Policzyłem ile czasu spędziłem w sieci, ile kosztów poniosłem robiąc nieudane i nielogiczne próby i ile telefonów musiałem wykonać poszukując kogoś w Polsce, kto robił to, co ja chciałem dopiero poznać.

Podsumowałem to wszystko i wyszło mi, że warto spróbować. A że obaw co do swoich predyspozycji dydaktycznych miałem tysiące, to drżałem jak osika. Bałem się bardziej niż podczas pierwszej naświetlonej klatki 8×10 czy pierwszego rozlania kolodionu :)

Czytaj dalej…


Ramka prawdy>>?

Ile razy w życiu ktoś zrobił Wam portret?
Policzmy….
Po urodzeniu, w lokalnej gazecie fotka wielkości paznokcia – to raz.
Dwa to pierwsze zdjęcia z chrztu, komunii, bierzmowania itd.
Do tego legitymacja szkolna, prawo jazdy, dowód osobisty, potem masa innych dokumentów łącznie z kartą kredytową, na której uśmiechasz się sam do siebie przy każdej transakcji bezgotówkowej.
Ślub to okazja do kolejnego portretu, tym razem we dwoje. Potem portrety z dziećmi i kiedy już myślisz, że zbliżasz się do końca tego portretowego maratonu, dzieci przed śmiercią dziadka jeszcze chcą z nim mieć portret więc siedzisz sztywno z pomarszczoną skóra na dłoniach i pstryk… kolejny portret.
Koniec?

Czytaj dalej…


Pociągnij i pokłoń się

No niezłe… Efekty znane z kamer wielkoformatowych od dawna już zaraziły nowoczesne media. Miłe to, a filmik ten wspaniały:


Autor…

piotr biegaj, iczek - nie młody już i nie wysoki nazbyt. Fanatyczny też nie bywa. Po prostu starał się zawsze, aby ludzie na ulicy nie klęli. To jednak wojna z wiatrakami więc.... zajął się fotografią.