Maria Zhikhareva

Śledzę je poczynania na ArtLimited od samego początku. Nie ukrywam, że jej pracę dzielę równo na pół. Te określone na jej stronie jako “art” stawiam zdecydowanie ponad te “fashion”. Niemniej, w obu wypadkach Maria jest świetna. Delikatna, subtelna, kobieco drażliwa i drażniąca zmysły.

Efekt jest naprawdę piękny. Poza tym, zobaczcie to światło. Banalnie proste, często zastane. Dokładnie tak powinno to wyglądać :) Część autorska kryjąca się pod “art” pokazuje pełnię wyobraźni autorki. Och… lubię takie miękkie podanie światła. Takie igranie z kontrastem, a właściwie jego wyciszeniem w pastelowych tonach.

Polecam Wam gorąco TUTAJ i strona domowa autorki.

9 odpowiedzi
  1. Adrian
    28.01.2011

    Ładne fotoszopki. Ale gdzie ta fotografia o której mówisz, bo nie mogę się jej doszukać nigdzie?

  2. iczek
    28.01.2011

    A tam od zaraz fotoszopki…!

    Od czasu do czasu, staram się przyjąć postawę mniej wojowniczą w stosunku do nowoczesnych technik :)

    Doceń to, zamiast od razu psioczyć! :)

  3. Sławomir
    28.01.2011

    Można komentować?

  4. Sławomir
    28.01.2011

    Poprzedni wpis jest testowy, bo poniższy nijak nie chciał się pojawić:

    Widzę, że doszedłeś wieku w którym oglądanie młodych dziewcząt staje się coraz bardziej przyjemne…. :-)

  5. 28.01.2011

    Piotrze… zaczynam się obawiać o Ciebie.

  6. 28.01.2011

    Rany :) Miło… :)

  7. Sławomir
    29.01.2011

    Wiem co mówię, bo jestem od Ciebie starszy….

  8. Anna
    29.01.2011

    Raczej Maria Zikajrewa :) – czy jakoś tak…

  9. PAwelK
    30.01.2011

    również moim zdaniem fotografie bardzo interesujące, jak napisał Piotr … subtelne, dotknięte kobieca reką … kogo obchodzi czy fotoszopki czy kolodionki …
    pozdrawiam

Autor…

piotr biegaj, iczek - nie młody już i nie wysoki nazbyt. Fanatyczny też nie bywa. Po prostu starał się zawsze, aby ludzie na ulicy nie klęli. To jednak wojna z wiatrakami więc.... zajął się fotografią.