<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>magazyn FotoPropaganda</title>
	<atom:link href="http://www.iczek.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.iczek.pl</link>
	<description>magazyn o estetyce fotografii</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 20:05:28 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Lidia</title>
		<link>http://www.iczek.pl/2012/02/02/lidia/</link>
		<comments>http://www.iczek.pl/2012/02/02/lidia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 08:00:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iczek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iczek.pl/?p=6033</guid>
		<description><![CDATA[W Gdańsku, drogą raczej pantoflową, rozeszła się wiadomość o pewnej wystawie. A raczej o kameralnej posiadówce, jakby to powiedziała bohaterka jednego z filmów mojego syna, niejaka Fretka siostra Fineasza. Wernisaż Lidii Popiel był w zamyśle chyba raczej spotkaniem elitek dla elitek. W tle natomiast wisiały zdjęcie celebrytki zrobione koleżankom celebrytkom. I pewnie ten sarkastyczny (gdyby [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W Gdańsku, drogą raczej pantoflową, rozeszła się wiadomość o pewnej wystawie. A raczej o <a href="http://youtu.be/BC0Z_-Nco_A" target="_blank">kameralnej posiadówce</a>, jakby to powiedziała bohaterka jednego z filmów mojego syna, niejaka Fretka siostra Fineasza. Wernisaż Lidii Popiel był w zamyśle chyba raczej spotkaniem elitek dla elitek. W tle natomiast wisiały zdjęcie celebrytki zrobione koleżankom celebrytkom. I pewnie ten sarkastyczny (gdyby ktoś nie zauważył!) wstęp wystarczyłby za cały komentarz, ale uczciwiej byłoby podać parę konkretów.<span id="more-6033"></span></p>
<p>Lidia Popiel fotografuje. Z tego co wiem, to np. Janusz Gajos tez fotografuje. Ze słyszenia wiem także, że fotografuje wielu innych ludzi, których miano celebryty ubiera lepiej w szaty społeczne niż miano fotografa. Każdy jednak ma prawo fotografować. Ba! Każdy ma prawo się wystawiać i zapraszać kogo chce. Mi wolno wszak, skoro to publiczna wystawa, skomentować te nie wyłącznie polską manierę bycia fotografem wśród celebrytów.</p>
<p>Autorka pokazuje kilkadziesiąt fotografii kobiet. Zrobione na przestrzeni lat, więc można rzec, że to retrospektywa pewna. Zdjęcia są podane w formie wydruków chyba około metra w pionie. Część prac jest w białych ramkach nadrukowanych, a cześć ma czarne ramki nadrukowane. Część jest podpisana nazwiskiem modela (te z białymi ramkami), a część nie (te z czarnymi). I choć jest to klasyczna &#8216;pierdoła&#8217;, to ja nie kumam w czym jest problem aby podpisać wszystkie prace i aby wszystkie były jednakowo wydrukowane. Odnoszę wrażenie, że odbywało się to na zasadzie: &#8220;daj co masz &#8211; powiesimy&#8221;. Wydruki są naprawdę słabej jakości. Zdjęcia są zabrudzone gdzieniegdzie. Aż zęby trzeszczą. Wypadałoby zadbać o własne prace. Dzisiaj widziałem jedno zdjęcie powieszone odwrotnie. Podpis znalazł się na górze, a bohaterka oryginalnie leżąca na trawie, teraz jest w pionie i ziemia jest z boku. Ech&#8230;</p>
<p>Ale może do poważniejszych spraw&#8230; <em>&#8220;zdjęcia są normalne i to jest ich atut. W dobie zalewającego nas sztucznego i nadmuchanego artyzmu oraz współczesnej fotografii dokumentalnej (już rzygam tym określeniem), autorka nie ma się czego wstydzić&#8221;</em>. To cytat z Mojego Partnera Nieseksualnego. Nie kupuję tego. Fotografie są potwornie nierówne. Wszystkie przedstawiają mniejsze lub większe celebrytki, co samo w sobie mnie odpycha, bo to najprostsza droga do zabicia nawet najlepszych zdjęć. Sfotografowanie koleżanek, z którymi spotykam się na tych samych imprezkach otwarcia kolejnego butiku w Wawce, to naprawdę kiepski powód do wystawy. Zwłaszcza, że &#8220;normalność&#8221; tych zdjęć jest do bólu normalna. Często żenująco normalna, przykład zdjęcie Małgorzaty Kożuchowskiej (kto to jest do cholery!?) naprawdę dolnych partii uczelnianych. Fotografia prosta musi uważać, aby łatwo nie stać się fotografią&#8230;. niestety. Kadry i &#8220;pozowanie&#8221; modeli to osobny temat, bo jeśli mamy do czynienia z fotografią portretową, to skoro stawiamy kogoś na białym tle, warto jednak powalczyć trochę z mimika, gestem, wyrazem ciała. Samo nazwisko w dolnym rogu nie załatwi tematu. Fotografie są technicznie niedopracowane. Zdjęcie Katarzyny Szczot (znanej jako Kayah) jest po prostu niewysłonięte i twarz piosenkarki niestety ginie za bardzo w tle. To elementarz. Kilka zdjęć jest tak zmarnowanych, chociażby to podróżniczki Beaty Pawlikowskiej. Pozostałe to bardzo nieskomplikowane wprawki rzekłbym portretowe.</p>
<p>Są perełki. Zdjęcie Jolanty Fraszyńskiej czy Moniki Brodki, jakże odmienne w swoim stylu, a jakże udane. Ale to wyjątki. Dodatkowo podobało mi się zdjęcie Małgorzaty Walewskiej (nie z żadnego serialu, ale tej od opery! :)). Niestety jest bardzo nierówno.</p>
<p>Mam wrażenie, że wystawa &#8220;Uwaga Kobieta &#8211; Uwaga Kobiecość&#8221; w Dworze Oliwskim w Gdańsku-Oliwie to niestety czysto towarzyskie spotkanie z fotografią. Dla znajomych. Trochę takie działanie PR, które niewiele ma wspólnego z fotografią portretową. Sama znajomość z kilkoma gwiazdami i resztą gwiazdeczek nie gwarantuje bowiem jakości portretu.</p>
<p>A szkoda.</p>
<p>Gdybyście się ze mną nie zgadzali&#8230; to rozkoszną recenzję możecie przeczytać na <a href="http://deluxe.trojmiasto.pl/Kobiece-piekno-w-kadrze-Lidii-Popiel-n54909.html" target="_blank">tym portalu</a>. :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iczek.pl/2012/02/02/lidia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Talon na ikony</title>
		<link>http://www.iczek.pl/2012/02/01/talon-na-ikony/</link>
		<comments>http://www.iczek.pl/2012/02/01/talon-na-ikony/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 19:52:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iczek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iczek.pl/?p=6025</guid>
		<description><![CDATA[Już wiem jak załatwić należy odwieczny problem pt.&#8221; Co kupić fotografowi na: święta, urodziny, imieniny, pogrzeb&#8221; /niepotrzebne skreśl/ :) Otóż od dzisiaj będę kupował bony na towary do wyboru. Sam otrzymawszy taki &#8220;talon na balon&#8221; w minione Święta, w końcu poczłapałem do empiku do regału z albumami i stwierdziwszy, że mój talon jest z tych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już wiem jak załatwić należy odwieczny problem pt.&#8221; Co kupić fotografowi na: święta, urodziny, imieniny, pogrzeb&#8221; /niepotrzebne skreśl/ :)</p>
<p>Otóż od dzisiaj będę kupował bony na towary do wyboru. Sam otrzymawszy taki &#8220;talon na balon&#8221; w minione Święta, w końcu poczłapałem do empiku do regału z albumami i stwierdziwszy, że mój talon jest z tych tańszych sięgnałem po pozycję, której sam sobie nigdy zapewne bym nie kupił. A mianowicie po dwutomowe wydanie Taschen &#8220;Słynne zdjęcia i ich historie&#8221;. <span id="more-6025"></span>Małe wydawnictwo A5 w dwóch estetycznych okładkach. I wiecie co&#8230; powiem szczerze, że nie żałuję. I nie chodzi mi wcale o wybór zdjęć, które dla jednych są ikonami historii, dla innych nie są. Chodzi mi raczej o fakt, że historie zdjęć obudowane są w naprawdę ciekawy i dogłębny sposób tekstem. Nie jakimś banalnym opowiadaniem jak to Bresson robił fotkę skaczącego przez kałużę człowieka (notabene tego zdjęcia nie ma pośród 40 wybranych przez autorów jako ikony fotograf &#8211; i dobrze!), ale naprawdę ciekawą dawką otoczki historycznej, geograficznej, kulturowej itd. Przy zdjęciu autorstwa <a href="http://www.lebeck.de/" target="_blank">Roberta Lebeck&#8217;a</a> przedstawiającego moment kradzieży królewskiej szpady z samochodu króla Belgii Baudouina podczas obchodów uzyskania niepodległości przez Kongo Belgijskie w 1960 roku, aż sięgnałem po encyklopedię aby poznać historię tej kolonii :)</p>
<div id="attachment_6030" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://www.iczek.pl/wp-content/uploads/2012/02/lebeck.jpg"><img class="size-medium wp-image-6030" title="lebeck" src="http://www.iczek.pl/wp-content/uploads/2012/02/lebeck-300x193.jpg" alt="" width="300" height="193" /></a><p class="wp-caption-text">Robert Lebeck, Leopoldville 1960</p></div>
<p>W dwóch tomach naturalnie spotkamy nazwiska przełomowe, które zazwyczaj kojarzone są z historią fotografii, ale także i takie mniej znane, które zdaniem redaktorów wniosły jednak czasami wiele więcej niż popularne już ikony. Uważam, że warto wydać 50zł. Obecnie jest promocja i jeden tom kosztuje 25zł.</p>
<p>Polecam Wam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iczek.pl/2012/02/01/talon-na-ikony/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Warsztatowe boje</title>
		<link>http://www.iczek.pl/2012/01/30/warsztatowe-boje-2/</link>
		<comments>http://www.iczek.pl/2012/01/30/warsztatowe-boje-2/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 20:22:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iczek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dzieje sie]]></category>
		<category><![CDATA[Felieton]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iczek.pl/?p=6013</guid>
		<description><![CDATA[Skończyła się właśnie kolejna edycja warsztatów w Kumaka Studio. Po ponad roku od rozpoczęcia tych kursów, mam wrażenie, że dają mi one więcej niż ja sam daje kursantom. Spotykam ludzi oddanych fotografii często bardziej niż ja. Zwłaszcza ostatnio, gdy nie mogę się zmusić do swoich własnych projektów. Od kilku edycji ograniczyłem ilość osób i skróciłem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Skończyła się właśnie kolejna edycja warsztatów w <a href="http://kolodion-warsztaty.pl/" target="_blank">Kumaka Studio</a>. Po ponad roku od rozpoczęcia tych kursów, mam wrażenie, że dają mi one więcej niż ja sam daje kursantom. Spotykam ludzi oddanych fotografii często bardziej niż ja. Zwłaszcza ostatnio, gdy nie mogę się zmusić do swoich własnych projektów.<span id="more-6013"></span></p>
<p>Od kilku edycji ograniczyłem ilość osób i skróciłem warsztaty. Są one bardziej osobiste. Kameralne. Dla mnie bardziej oswajają uczestników z materią. Może niech dowodem będę fotografie, które wszak są pierwszymi (!!) zdjęciami Marcina wykonanymi w tej technice i miały jedynie być opanowaniem technologii :) Poniżej dwa ambrotypy Marcina Łabędzkiego. Więcej na <a href="http://www.bwphotography.pl/blog/?p=7356" target="_blank">stronie autora</a>.</p>
<p><a href="http://www.iczek.pl/wp-content/uploads/2012/01/Karolina100.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-6018" title="Karolina 1" src="http://www.iczek.pl/wp-content/uploads/2012/01/Karolina100-242x300.jpg" alt="" width="242" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://www.iczek.pl/wp-content/uploads/2012/01/Karocol5.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-6017" title="Karolina 2" src="http://www.iczek.pl/wp-content/uploads/2012/01/Karocol5-240x300.jpg" alt="" width="240" height="300" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iczek.pl/2012/01/30/warsztatowe-boje-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Grzyb</title>
		<link>http://www.iczek.pl/2012/01/25/grzyb/</link>
		<comments>http://www.iczek.pl/2012/01/25/grzyb/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Jan 2012 09:49:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iczek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iczek.pl/?p=6008</guid>
		<description><![CDATA[Pisałem jakiś czas temu, że spotkałem podczas mojej przygody z przedszkolem fotografów, którzy potrafili w naturalny sposób pokazać dzieciaki. Były to fotografie z wydarzenia, nie pozowanki. Na zdjęciach widać, że zaawansowane systemy oświetlenia Nikona, bo takim sprzętem robili, dają radę, a fotograf umiał ich używać. W efekcie jako rodzić otrzymałem po raz pierwszy naturalne i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pisałem jakiś czas temu, że spotkałem podczas mojej przygody z przedszkolem fotografów, którzy potrafili w naturalny sposób pokazać dzieciaki. Były to fotografie z wydarzenia, nie pozowanki. Na zdjęciach widać, że zaawansowane systemy oświetlenia Nikona, bo takim sprzętem robili, dają radę, a fotograf umiał ich używać. W efekcie jako rodzić otrzymałem po raz pierwszy naturalne i po prostu fajne foty własnego dzieciaka. Na dodatek nie kazano mi płacić 5zł za odbitkę, ale fotki umieszczono na serwerze do pobrania.<span id="more-6008"></span></p>
<p>Minęło pewnie parę lat i wczoraj dzieciak przyniósł już ze szkoły zdjęcie klasowe.</p>
<p>J-E-Z-U-S !!!</p>
<p>To się w głowie nie mieści i przechodzi już nawet pojęcie pierwotniaka, co tez można spieprzyć i jak szkoła może zapłacić za coś takiego. Szkoła czyli ja :) Dzieciak przyniósł fotkę. Wszystko w niej jest do dupy. Począwszy od formatu, który nie jest żadnym formatem, bo na gilotynie wycięty wąski długi jamnik, tak aby w szerz się hałastra zmieściła.</p>
<p>Ale to jeszcze nic! Dzieciaki zostały zmuszone do zdjęcia okularów! Syna swojego szukałem 20 minut. &#8220;Pan  Fotograf&#8221; powiedział, że wszyscy obowiązkowo mają zdjąć, bo się lampa odbija. Ale to jeszcze nic! Całe tło jest wycięte w PS i wklejone są wielkie&#8230;. GRZYBY! Moje dziecko stoi pod pomarańczowo-żółto-fioletowym grzybem. Inne dzieci kucają pod zielono-czerwonym maślakiem. Całość emanuje otoczką wokół wyciętych główek i postaci. MASAKRA.</p>
<p>Czy pamiętacie Wasze szkolne zdjęcia!? Te przecudowne korytarze szkolne, które stanowiły naturalne i realne tło. Gdy patrzę teraz na zdjęcie z mojej podstawówki to oglądam każdy detal ławki, na której stoję, kwiat w rogu korytarza, obdrapany mur. Cała esencja zdjęcia jest w otoczeniu. Jakieś to cudowne. I te mundurki. Ale przede wszystkim nie ma grzybów :)</p>
<p>Starzeję się. Szlag mnie trafia, że mój dzieciak nie ma nawet fajnych zdjęć, które będą pamiątką. Kiedy on zrozumie, że te grzyby to szczyt wiochy, będzie już za późno. I nie piszcie mi tutaj, ze jemu się to podoba, bo kolorowe. Jemu się to wcale nie podoba. Jemu ma się podobać, to co mnie! :)</p>
<p>Zadzwonię do tych kretynów co robili te zdjęcia i se ulżę&#8230; warto?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iczek.pl/2012/01/25/grzyb/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kopia?</title>
		<link>http://www.iczek.pl/2012/01/11/kopia/</link>
		<comments>http://www.iczek.pl/2012/01/11/kopia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 13:45:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iczek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iczek.pl/?p=6002</guid>
		<description><![CDATA[Temat tego czy 90% Waszych fotografii to kopie czyichś wcześniejszych pomysłów, czy tylko inspiracja tymi pomysłami, jest szeroki jak szkiełko 45mm do formatu 6&#215;7 :) Od czasu do czasu wpada mi w monitor informacja o projektach zrealizowanych i wystawionych. Często, gęsto temat jest tak już zeksplorowany, że po tytule wiem, że nie warto kliknąć. Dzisiaj [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Temat tego czy 90% Waszych fotografii to kopie czyichś wcześniejszych pomysłów, czy tylko inspiracja tymi pomysłami, jest szeroki jak szkiełko 45mm do formatu 6&#215;7 :) Od czasu do czasu wpada mi w monitor informacja o projektach zrealizowanych i wystawionych. Często, gęsto temat jest tak już zeksplorowany, że po tytule wiem, że nie warto kliknąć. Dzisiaj na przyciągnęło mnie słówko &#8216;tata&#8217;, które pojawiło się <a href="http://www.fotopolis.pl/index.php?n=14215&amp;tata-magdy-wdowicz-wierzbowskiej-w-galerii-obok-zpaf" target="_blank">TUTAJ</a>.<span id="more-6002"></span></p>
<p>13 grudnia 2009 roku napisałem na &#8216;fotoiczku&#8217; na temat projektu <a href="http://iczek.blogspot.com/2009/12/days-with-my-father.html" target="_blank">Philipa Toledano</a>, który fotografował swojego ojca. Kadry z tamtego materiału mam w głowie do dzisiaj i zapewne zostaną w niej do końca już. To naprawdę najlepszy ze znanych mi osobistych materiałów fotograficznych. Ciężar treści zawarty w każdym praktycznie kadrze jest tak onieśmielający, że czasami wstyd mi, że podglądam oczami syna ostatnie dni ojca.</p>
<p>Staram się nie porównywać tych dwóch materiałów, zwłaszcza, że prace Magdy są mi nieznane w całości. Niemniej, kiedy korci mnie aby zacząć fotografować własną rodzinę, myślę, że nie mam tej delikatności Filipa. Że moje zdjęcia będą jedynie surową dokumentacją stanu rzeczy. Nie staną się poematem.</p>
<p>Jak trudno jest wymyślać aparatem coś nowego. Nie uważacie?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iczek.pl/2012/01/11/kopia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pogoda na 6&#215;7</title>
		<link>http://www.iczek.pl/2012/01/05/pogoda-na-6x7/</link>
		<comments>http://www.iczek.pl/2012/01/05/pogoda-na-6x7/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Jan 2012 09:16:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iczek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iczek.pl/?p=5995</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiejsza pogoda za oknem skłania mnie tylko ku jednej piosence. A że jest to moim zdaniem najlepsze wykonanie tego utworu, to polecam fotograficznie. Co by się nastroić na jutrzejszy wolny dzień i zapewne fotograficzne plenery dla wielu z was. Ja też się wybieram, bom format 6&#215;7 zanabył ponownie i muszę sobie przypomnieć jak się robi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiejsza pogoda za oknem skłania mnie tylko ku jednej piosence. A że jest to moim zdaniem najlepsze wykonanie tego utworu, to polecam fotograficznie. Co by się nastroić na jutrzejszy wolny dzień i zapewne fotograficzne plenery dla wielu z was. Ja też się wybieram, bom format 6&#215;7 zanabył ponownie i muszę sobie przypomnieć jak się robi zdjęcia na takiej klatce :)<span id="more-5995"></span></p>
<p>Eva Cassidy<br />
<iframe src="http://www.youtube.com/embed/DB1GH82vOug" frameborder="0" width="560" height="315"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iczek.pl/2012/01/05/pogoda-na-6x7/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawda</title>
		<link>http://www.iczek.pl/2012/01/02/prawda/</link>
		<comments>http://www.iczek.pl/2012/01/02/prawda/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Jan 2012 09:14:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iczek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iczek.pl/?p=5987</guid>
		<description><![CDATA[Zakłamanie i obłuda mediów tzw. mainstreamowych z krajów &#8220;demokratycznych&#8221; zaczyna mnie drażnić. Tym razem przyczepili się do agencji koreańskiej, która poprawiła biel śniegu na zdjęciu z pochówku wodza. Co gorsza, ponoć usunęli ekipę filmową, co spotkało się z bojkotem tego zdjęcia w agencjach!? (Świat Obrazu) Ja się pytam, o co chodzi!! No i co z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zakłamanie i obłuda mediów tzw. mainstreamowych z krajów &#8220;demokratycznych&#8221; zaczyna mnie drażnić. Tym razem przyczepili się do agencji koreańskiej, która poprawiła biel śniegu na zdjęciu z pochówku wodza. Co gorsza, ponoć usunęli ekipę filmową, co spotkało się z bojkotem tego zdjęcia w agencjach!? (<a href="http://www.swiatobrazu.pl/pogrzeb-kim-dzong-ila-bojkot-modyfikowanego-zdjecia-25429.html" target="_blank">Świat Obrazu</a>)<span id="more-5987"></span></p>
<p>Ja się pytam, o co chodzi!! No i co z tego, że usunęli ekipę?! Sam osobiście bym ją usunął, bo psuje zdjęcie. Czy to nie jest jakaś paranoja..? Dodawania rakiet i obłoków dymów, poprawianie domowych zwierząt na dzikie, dodawanie śladów ptasich łapek to norma w agencjach obecnie :), ale niewinne wyczyszczenie kadru ze zbędnych elementów w Korei to zamach na i tak już uciemiężonych Koreańczyków. Bzdura!</p>
<p>Kilka dni temu, telewizja przypomniała doskonały dokument Fidyka &#8220;Defilada&#8221; (obchody 40-lecia KRLD i dojścia do władzy Kim Ir Sena). Poza całym tym aspektem politycznym, to jest naprawdę niesamowite przedsięwzięcie logistyczno-choreograficzne. W całym filmie nie pada żadne słowo komentarza. Wszystko wiadomo. Czy to zdjęcie kłamie? Nie, bo treścią nie jest ekipa TV, ale całe to przedstawienie&#8230;</p>
<p>Żenujące i bezczelne jest dla mnie czepianie się akurat tego zdjęcia przez &#8220;super niezależne&#8221; agencje fotograficzne :) Ponieważ z początku nie wiedziałem o co szum, przez dłuższy czas nie wiedziałem cóż takiego (poza korekcją śniegu) zostało poprawione w tym zdjęcie. Natomiast nie wiem czemu, dużo bardziej w oczach mam zdjęcia Tomasza Tomaszewskiego ze Śląska &#8220;Cześć pracy&#8221;, gdzie wydaje się, że bardziej &#8220;stwarza się&#8221; rzeczywistość np. na <a href="http://www.fotopolis.pl/index.php?n=10177&amp;hades-tomasza-tomaszewskiego-w-warszawskim-domu-polonii" target="_blank">TYM</a> zdjęciu, niż uczynili to Koreańczycy :) Nie wspomnę już o obróbce całego tego materiału p. Tomasza, który popadł w &#8220;przepaść cyfryzacji&#8221; bezrefleksyjnie od kilku lat. Nie zarzucam nic Tomaszewskiemu, ale śmieszy mnie to &#8220;zachodnia doskonałość moralna&#8221; i krzyk o wolność, nawet w fotografii.</p>
<p>Naturalnie, że oba materiały mają zupełnie inną charakterystykę. Zwykła ilustracja wydarzenia kontra reportaż-dokument społeczny.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>PS</p>
<p>A tak jakoś poprawnie politycznie z Nowym Rokiem :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iczek.pl/2012/01/02/prawda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kalendarz</title>
		<link>http://www.iczek.pl/2011/12/27/kalendarz/</link>
		<comments>http://www.iczek.pl/2011/12/27/kalendarz/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Dec 2011 09:37:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iczek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iczek.pl/?p=5982</guid>
		<description><![CDATA[Co roku mam ten sam problem. Jako &#8220;młody&#8221;, ambitny fotograf bardzo chciałbym mieć na ścianie jakiś wyjątkowy kalendarz na nowy rok. I co roku miotam się okrutnie, albowiem znalezienie czegoś, co zaspokoi moje fotograficzne żądze jest po prostu torturą niewymowną. Ostatnio odbierając odbitki z popularnego labu w 3City, zauważyłem całą ścianę (trudno nie zauważyć całej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Co roku mam ten sam problem. Jako &#8220;młody&#8221;, ambitny fotograf bardzo chciałbym mieć na ścianie jakiś wyjątkowy kalendarz na nowy rok. I co roku miotam się okrutnie, albowiem znalezienie czegoś, co zaspokoi moje fotograficzne żądze jest po prostu torturą niewymowną. Ostatnio odbierając odbitki z popularnego labu w 3City, zauważyłem całą ścianę (trudno nie zauważyć całej ściany &#8211; sic!) wytapetowaną twórczością klientów tegoż labu w postaci kalendarzy prywatnych. Kotki, psy, dzieci, widoczki, znowu psy, koty (tym razem same białe), ponownie dzieci (te trochę starsze) i setki innych konfiguracji w kierunku trójce: dzieci, zwierzaki domowe, widoki.<span id="more-5982"></span></p>
<p>Jakość tego jest taka, jaka jest jakość drukowanych cyfrowo materiałów na tych maszynach. Ale komu zależy tutaj na jakości&#8230; chodzi przecież o przyjemność posiadania takiego &#8220;własnego&#8221; kalendarza. Bardzo krótko, acz odnotować trzeba, ja również pomyślałem o takim kalendarzu. Bo żona chce, bo babcia chętnie wnuki popodziwia na ścianie (zwłaszcza, że wówczas nie musi się nimi opiekować, a tylko popatrzeć), bo gdzieś warto wydrukować te setki zdjęć z karty pamięci naszego rodzinnego aparatu.</p>
<p>Myśl taka jednak równie szybko mnie opuszcza, co rodzi się więc taka wersja niestety nie zaspakaja moich żądz.</p>
<p>Wracam tedy do szukania dalszego i odwiedzam wszystkie możliwe sklepy onlinowe i te w realu. Dla 12 stron gotów jestem poświęcić wiele godzin szukania. W tym roku nadal jestem bez kalendarza. Pirelli odpada, bo jak wieść gminna niesie jest za mało pikantny dla koneserów, a poza tym, ciut za drogi. Lavazza to nie jest kawa, którą lubię, pomimo, że w tym roku autoportrety wykonali najznamienitsi fotografowie, w tym mój guru Erwin Olaf :)  Klasyka w stylu Bresson i podobne widoczki paryżowo-newyorkowe jakoś mnie już nie biorą. W ogóle sama tematyka jest wyzwaniem. Zauważyłem, że spora cześć forów, które odwiedzam  (zazwyczaj fotograficznych) produkuje kalendarze ze zdjęć czytelników. Tematyka wszelaka lub wspólny mianownik, typu &#8211; zrobione Canonem. Te jednak mają duży rozrzut jakości.</p>
<p>A może jednak autorski kalendarz z wybranymi pracami&#8230;? Może to nie jest głupie?</p>
<p>I tak zbliża się koniec roku, a ja nie mam nic na ścianie. Może Wy coś polecicie?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iczek.pl/2011/12/27/kalendarz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cisza</title>
		<link>http://www.iczek.pl/2011/12/13/cisza/</link>
		<comments>http://www.iczek.pl/2011/12/13/cisza/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2011 09:03:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iczek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Kulisy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iczek.pl/?p=5967</guid>
		<description><![CDATA[Mam wrażenie, że kolodion to synonim ciszy. Z całego etapu przygotowania zdjęcia (bo trudno to nazwać robieniem zdjęcia) najbardziej lubię wcale nie oczywiste utrwalenie, gdy pojawia się obraz, ale te 3 minuty ciszy podczas uczulania, gdy jestem sam w ciemni i po prostu wdycham opary eteru w czerwonej łunie żarówki. Fajne to. Wówczas przychodzą do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mam wrażenie, że kolodion to synonim ciszy. Z całego etapu przygotowania zdjęcia (bo trudno to nazwać robieniem zdjęcia) najbardziej lubię wcale nie oczywiste utrwalenie, gdy pojawia się obraz, ale te 3 minuty ciszy podczas uczulania, gdy jestem sam w ciemni i po prostu wdycham opary eteru w czerwonej łunie żarówki.<span id="more-5967"></span></p>
<p>Fajne to. Wówczas przychodzą do głowy najlepsze pomysły. Może dlatego nie kupuje sobie pojemników do uczulania, które można stosować w świetle dziennym, bo straciłbym to &#8220;sam na sam ze sobą&#8221; w ciemni. A tak, choć przez 3 minuty mogę pomyśleć, co dalej z całym tym kolodionem.</p>
<p>A że pomysłów na jego zastosowania jest tysiąc, a w dodatku staje się on naprawdę popularny, to wyszukuje w sieci różnych smaczków jak inni to robią. Oto Joni Sternbach i jej działania na mokrej płycie &#8211; fajne:</p>
<p><object width="400" height="225" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=21676809&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=00adef&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" /><embed width="400" height="225" type="application/x-shockwave-flash" src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=21676809&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=00adef&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" /></object></p>
<p>A <a href="http://www.jonisternbach.com/" target="_blank">tutaj Jej strona</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iczek.pl/2011/12/13/cisza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>On zrobi tak samo</title>
		<link>http://www.iczek.pl/2011/12/12/on-zrobi-tak-samo/</link>
		<comments>http://www.iczek.pl/2011/12/12/on-zrobi-tak-samo/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Dec 2011 10:48:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>iczek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iczek.pl/?p=5958</guid>
		<description><![CDATA[Pamiętacie ten nieśmiertelny wśród fotografów tekst &#8211; &#8220;zrobiłbym tak samo&#8221;. Ma on różne odmiany, co bardziej zachowawczy piszą zazwyczaj w dyskusjach, że ktoś inny zrobiłby tak samo, argumentując jakieś zdjęcie, za które ktoś zapłacił milion, dwa lub po prostu powiesił w galerii. No przyznajcie się, czy choć raz w Waszym fotograficznym życiu nie powiedzieliście w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pamiętacie ten nieśmiertelny wśród fotografów tekst &#8211; &#8220;zrobiłbym tak samo&#8221;. Ma on różne odmiany, co bardziej zachowawczy piszą zazwyczaj w dyskusjach, że ktoś inny zrobiłby tak samo, argumentując jakieś zdjęcie, za które ktoś zapłacił milion, dwa lub po prostu powiesił w galerii. No przyznajcie się, czy choć raz w Waszym fotograficznym życiu nie powiedzieliście w duchu sami do siebie, stojąc przed jakąś wystawą galeryjną odtrąbioną we wszystkich elektronicznych mediach fotograficznych &#8211; sam zrobiłbym takie foto! Pewnie każdy to przeszedł.<span id="more-5958"></span></p>
<p>Nie ma w sumie w tym nic złego. Dostrzeganie własnych talentów i krytyka wszczepiona każdemu z twórców, sprawia że wartościujemy i przyrównujemy wszystkie zdjęcia do nas samych lub naszych wyobrażeń &#8220;jak to <strong>powinno być</strong> zrobione&#8221; :)</p>
<p>Ostatnio głośno o najdrożej sprzedanym zdjęciu <a href="http://www.fotopolis.pl/index.php?n=13938" target="_blank">Andreasa Gursky&#8217;ego</a>. Tu i ówdzie toczą się polemiki, że wydanie takiej kasy (coś koło 4mln dolarów &#8211; kto by to liczył) to zupełny obłęd. Ale czy sztukę, dzieło twór można przeliczać na pieniądze?! Nie chcę wchodzić w polemikę, czy TO zdjęcie jest tego warte. Zupełnie nie o to mi chodzi, bo to nie ja za nie płacę, ale zastanawiam się ino, czy to wszędobylskie &#8220;zrobię tak samo&#8221; nie jest jakąś kolejną cechą szaleństwa ilości i mnogości, którego doświadczamy obecnie?</p>
<p>Łatwo jest nam szafować tym stwierdzeniem, bo przecież mamy aparat. Nie dość tego, w Polsce osiedla willowe zaczynają wyglądać jak te z Ameryki z lat 60- 70-80. Co za problem więc zrobić takie zdjęcie:</p>
<div id="attachment_5962" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://www.iczek.pl/wp-content/uploads/2011/12/guide_g.jpg"><img class="size-medium wp-image-5962" title="guide_g" src="http://www.iczek.pl/wp-content/uploads/2011/12/guide_g-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">William Eggleston (http://www.egglestontrust.com)</p></div>
<p>W sumie nic prostszego. Ba! Zapewne wielu z Nas ma &#8220;takie&#8221; zdjęcie już gotowe na dysku, a nawet lepsze, bo niebo pewnie mniej przewalone. Dlaczego więc to Eggleston jest uznawanym za kolejny krok w rozwoju fotografii światowej, a nie ja lub nie Ty?</p>
<p>Częstą odpowiedzią jest przypominanie, że Ci uznani robią coś przemyślanie, że ich praca to wynik wielu lat systematycznego podejścia, że oni mieli pomysł i przez lat 12 go realizowali, że dzięki temu, zwykłe obrazki urastają do rangi wieloznacznych tworów wizualnych, które jedynie w kontekście tytanicznej pracy autora mogą być odbierane właściwie. Jest to niewątpliwie jedna z prób wyjaśnienia faktu, że za zdjęcie morza czy za fotografię dziecinnego rowerka ktoś trafia do historii sztuki lub nie. Ale czy to prawda?</p>
<p>Nie staram się rozwikłać pokrętnych dróg sztuki, bom nie jest sztukmistrzem. Wiem jedno, najbardziej cieszy mnie, gdy wysoką cenę uzyskują zdjęcia, które JA uważam za arcydzieła. W dodatku nie są wcale efektem tytanicznej, przemyślanej pracy, ale zwykłym łutem szczęścia, podlanym umiejętnościa patrzenia fotografa i zwykłym wyczuciem estetyki i kompozycji. Stąd też ogromna radość, że zdjęcie Chrisa Niedenthala &#8220;Czas Apokalipsy&#8221; zostało wylicytowane za 23.000 PLN na aukcji radiowej Trójki na rzecz Domów Dziecka. To jest coś!</p>
<div id="attachment_5965" class="wp-caption aligncenter" style="width: 212px"><a href="http://www.iczek.pl/wp-content/uploads/2011/12/apokal.jpg"><img class="size-medium wp-image-5965" title="apokal" src="http://www.iczek.pl/wp-content/uploads/2011/12/apokal-202x300.jpg" alt="" width="202" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">fot.: Chris Niedenthal</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iczek.pl/2011/12/12/on-zrobi-tak-samo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

